Wczoraj w piątek 13 w kinie Helios w Radomiu odbyła się premiera kontynuacji świetnej komedii romantycznej ,,Listy do M'' Jako iż ja byłam na premierze napiszę Wam co nieco ;)
W filmie znów były kontynuowane kilka historii i zostały dodane bodajże 2 lub 3. Została nam dana jeszcze większa dawka śmiechu niż w pierwszej części, ale również w dwóch momentach z moją przyjaciółka uroniłyśmy łzę wzruszenia :')
Rodzina Lisieckich rozpadła się. Akcja dzieje się dwa lata po rozwodzie rodziców. W tym czasie Karina napisała książkę o zmianie swojego życia. Szczepan i Karina umawiają się przez internet. Okazuje się że umówili się ze sobą.
Nowy bohater, Redo spotyka Larwę, swoją starą miłość. Ponownie się w sobie zakochują. Niestety Redo ma narzeczoną, Monikę.
Doris i Mikołaj są parą. Niestety Kostek tłucze prezent dla Doris. Gdy kobieta dowiedziała się co jest w środku, postanowiła odkupić wazon. W tym czasie Mikołaj myśli jak się oświadczyć Doris.
Matka Antosia i Sebastiana żyje w biedzie. Sebastian, by nie wydawać pieniędzy na jego leki próbuje popełnić samobójstwo.
Wojciech i Małgorzata zaadoptowali Tosię. Jako iż Małgorzata jest śmiertelnie chora i został jej rok życia, dziewczyna zebrała pieniądze na operację. Małgorzata nie zgodziła się na zabieg i wróciła do domu na święta.
Betty urodziła zdrowego chłopca Kazika. Od narodzin dziecka nie utrzymuje ona kontaktów z Melem, ojcem dziecka, ponieważ znalazła nowego partnera. Mel chce odnowić stosunki.
Film jest bardzo wciągający, zabawny, wzruszający i ogółem warty obejrzenia ;)
Moja ocena: 9/10